Mistrzem Austrii tym razem została pogoda…
Austriacki lodowiec Hintertux miał być gospodarzem zaległych, ubiegłorocznych Mistrzostw Austrii w snowboardcrossie. Zawody odwołano z powodu trudnych warunków atmosferycznych.
W dniu imprezy otrzymaliśmy komunikat, że zawody zostają przełożone na dzień następny. Pogoda była okropna, bardzo mocno wiało, padał śnieg a widoczność utrudniała mgła. Organizatorzy nie ukrywali, że prognozy nie są obiecujące, dlatego oficjalny komunikat na temat daty rozpoczęcia rywalizacji miał się pojawić nazajutrz dopiero około godziny 11.00. W czwartek okazało się, że z aurą nie mamy szans, a organizatorzy rozważają przesunięcie terminu startu o jeszcze jeden dzień. Niestety piątek nie przyniósł zmian, wracamy do domu…
Na starcie imprezy mialo stanąć 84 zawodnikow z 22 krajow, w tym jedna Polka (Agata Buga) i sześciu Polaków (poza mną: Jan Poniński, Marcin Bocian, Michał Goły, Wiktor Mikołajczyk i Maciek Szczechla).
Głownym faworytem był Austriak - Mario Fush, sklasyfikowany na 2. miejscu światowego rankingu SBX. Oprócz niego w stawce mieli się liczyć: inny Austriak i Niemiec. Pierwszy to Marcus Shairer, V-ce Mistrz WINTER X GAMES 2008, drugi to Speiser David, brązowy medalista tej imprezy. Finałowe czwórki miał wyłonić zaledwie jeden przejazd kwalifikacyjny.
Szkoda, że popsuła się pogoda, bo ten start miał zweryfikować moje jesienne metody treningowe. Dużo pracowałem na siłowni, chciałem jeszcze bardziej poprawić swój start, wyjście z bramek. Na wyniki zawodów z niecierpliwością czekał też Tomek Maciejowski z Extreme Fitness w Krakowie, pod którego okiem trenowałem siłę i szybkość. W tym sezonie mam nowy sprzęt i liczyłem na to, że dowiem się jak spisuje się w prawdziwej walce. Deska jest szybka i agresywna, jestem z niej zadowolony, ale trening to tylko namiastka tego, co dzieje się w rywalizacji na torze, gdzie nikt nie odpuszcza.
Nie ma jednak sensu rozpamiętywanie tego, co nie wyszło, bo mimo tego, że zawody się nie odbyły miałem okazję znów stanąć na śniegu, pojeździć z kadrą, trenować. Okazja do prawdziwej rywalizacji pojawi się już niebawem. We wtorek 16 grudnia jedziemy na Puchar Świata do szwajcarskiej Arosy. 19 grudnia czekają mnie tam kwalifikacje a 20 grudnia finały SBX. Trzymajcie kciuki!
13 grudnia 2008. Kategorie: NEWS, STARTY.
Komentarze (0)