Matys w biuletynie FIS!
W swoim najnowszym biuteltynie (Newsflash 257) FIS prezentuje sylwetkę Mateusza Ligockiego: reprezentanta Polski i jednego z dwóch reprezentantów snowboardu w Komisji Zawodniczej FIS - strukturze dbającej o interesy zawodników uprawiających konkurencje zimowe.
Niżej polska wersja wywiadu z Mateuszem i przypomnienie jego sylwetki:
FIS: Co to dla ciebie znaczy: zostać wybranym na członka Komisji Zawodniczej FIS?
Mat: Przede wszystkim jest to dla mnie wielki zaszczyt: móc reprezentować snowboarderów w tej komisji. Jestem dumny z tego wyboru i wdzięczny kolegom i koleżankom, za to że mi zaufali. Nie mogę się doczekać, aby w tym sezonie zobaczyć ich wszystkich na śniegu.
FIS: Jakie są twoje cele w Komisji Zawodniczej i jak zamierzasz je realizować?
Mat: Szczerze mówiąc myślałem, że jako przedstawiciel snowboardu będę miał więcej do powiedzenia na tematy dotyczące konkretnie mojej dyscypliny. Okazuje się jednak, że bardziej chodzi tu o ogólne kwestie odnoszące się do wszystkich dyscyplin. Problemy te są także oczywiście ważne dla mnie.
Czasami wystarczy sugestia, niewielka podpowiedź, a w końcowym rozrachunku nabiera ona dużego znaczenie. Takich pomysłów na pewno mi nie brakuje. Moim największym marzeniem jest to, aby każdy zawodnik, który z pełną pasją i w profesjonalny sposób podchodzi do treningu i startów, odnosi przy tym dobre wyniki na arenie międzynarodowej, mógł powiedzieć o sobie: tak, jestem zawodowym sportowcem.
Niestety, utrzymać się tylko z trenowania i rywalizacji mogą dziś jedynie najlepsi z najlepszych, mający do tego hojnych sponsorów. Jest tych najlepszych niewielka grupka a ja chciałbym żeby to grono zwyczajnie się poszerzyło- jest mnóstwo zdolnych zawodników, którzy zasługują na to, by mogli skupić się tylko na sporcie a nie kombinowaniu jak zapewnić dobro swojej rodzinie albo co będzie jutro. Wierzę, że pewnego dnia tak będzie, bo wiem że sporty zimowe mają ogromny potencjał!
Jako członek Komisji Zawodniczej FIS uważam, że powinniśmy przedyskutować możliwość wprowadzenia na przykład nagród pieniężnych w zawodach Pucharu Świata.
FIS: Snowboard w strukturach FIS to najmłodsza z dyscyplin. Do tego jedyna związana z deską. Łatwo czy trudno poczuć się częścią FIS?
Mat: To prawda, poruszamy się na jednej desce. Snowboard z pewnością nie jest narciarstwem. Nie jestem od oceniania czy to dobrze czy źle, że snowboarding kilka lat temu podzielił się na dwie federacje. Dobre dla snowboardu jest to, że tak dużo wokół niego się dzieje. FIS odpowiada za Puchary Świata, Igrzyska Olimpijskie. I dobrze, że istnieją organizacje dbające o inne duże imprezy snowboardowe, są też przecież nieformalne stowarzyszenia promujące i rozwijające jazdę na jednej desce.
Mnie też na tym zależy: na promocji i rozwoju tej przepięknej dyscypliny, która jak żadna inna daje satysfakcję i mnóstwo radości ze “zwykłego” ześlizgiwania się po stoku. W Komisji Zawodniczej FIS działamy razem, pracujemy wspólnie, aby wszystkim zawodnikom sportów zimowych było lepiej.
FIS: Igrzyska Olimpijskie stanowią najważniejszy punkt kariery dla wszystkich sportowców, snowboarderzy nie są wyjątkiem. Co oznaczają dla ciebie Igrzyska i jakie są twoje cele na Vancouver?
Mat: Igrzyska Olimpijskie to największe zawody w życiu każdego sportowca. W każdych zawodach w jakich biorę udział, zawsze mam ten sam cel- wygrać. To samo dotyczy Igrzysk Olimpijskich. Czy mi się to uda, okaże się już 15 lutego 2010. Pewne jest natomiast to, że robię w tym kierunku wszystko.
Dwa lata temu, gdy wracałem po kontuzji kolana miałem najlepszy sezon w karierze. W tym roku również wracam po kontuzji kolana. Jeszcze bardziej zmotywowany, jeszcze bardziej głodny sukcesów. I mam nadzieję, że to sezon 2009/2010 będzie moim najlepszym w dotychczasowej karierze.
Mateusz Ligocki (POL) jest przedstawicielem snowboardzistów w Komisji Zawodniczej FIS. Pięciokrotnie stawał na podium Pucharu Świata, odniósł jedno zwycięstwo. Na początku ubiegłego sezonu, podczas Mistrzostw Świata w koreańskim Sungwoo doznał kontuzji.
Ten 27-latek pochodzi ze zwariowanej snowboardowej rodziny z Cieszyna i na zawodach często spotykany jest z bratem i innymi krewnymi. Jego kuzynka Paulina zdobyła dwa medale podczas Mistrzostw Świata i cztery medale Mistrzostw Świata Juniorów, a młodszy brat Michał jest członkiem polskiej reprezentacji olimpijskiej w half-pipe na Zimowe Igrzyska Olimpijskie - Vancouver w 2010 roku.
Matys zawsze kochał sport. Od judo i gimnastyki, przez tenis, narciarstwo, ping-pong, koszykówkę, siatkówkę, na piłce nożnej kończąc. Snowboarding zaczął uprawiać w wieku 15 lat i szybko zaczął wyróżniać się na arenie międzynarodowej. Próbował wszystkich odmian snowboardu: ścigania się, konkurencji alpejskich, freestyle’u. Podczas Igrzysk Olimpijskich w Turynie był jedynym zawodnikiem, któremu udalo się zakwalifikować w dwóch tak różnych konkurencjach jak half- pipe i snowboard cross.
Dziś jest jednym z najbardziej doświadczonych zawodników w stawce, w samej tylko w federacji FIS ma koncie ponad 270 startów. To szczególne osiągnięcie, zważywszy na fakt, że w Polsce nie ma ani jednej poprawnej konstrukcji half- pipe, nie ma też profesjonalnego toru do snowboard crossu.
20 listopada 2009. Kategorie: NEWS.
Komentarze (0)