Menu główne:

Wyszukiwanie

Kategorie

maj 2012
P W Ś C P S N
« stycznia    
 123456
78910111213
14151617181920
21222324252627
28293031  

Archiwa

Letnia odpinka w Maso Corto

Już po raz czwarty miałem przyjemność być jednym z gości Polskich Dni w Maso Corto- wyjątkowej imprezy promującej polską kulturę i aktywny wypoczynek na śniegu. Niestety 7. edycja kilka dni temu dobiegła końca dlatego… wnoszę o wydłużenie Polskich Dni o dodatkowy tydzień. Byłoby super :)

Długo będę wspominał niesamowite chwile i wyjątkowych ludzi, których tam poznałem i z którymi miałem przyjemność spędzić czas. Podziękowania należą się Paulinie Grabarze z Destino Communications  i Seppowi Platzgmmerowi za wyjątkowo sprawną organizację.

Było świetnie! Z kilkoma osobami udało mi się pojeździć na desce i pościgać w slalomie (wygrałem :), wystartowałem w turnieju tenisowym i zająłem w nim trzecie miejsce. Wiadomo, że to zabawa ale lubię rywalizację więc cieszy mnie każda okazja.

Czytaj dalej »

Matys na Pikniku Olimpijskim

Pod hasłem “Zima w środku lata - Vancouver 2010″  w Parku Kępa Potocka w Warszawie odbył się 10. jubileuszowy Piknik Olimpijski.

Wyjątkowa impreza gromadzi rokrocznie kilkanaście tysięcy amatorów aktywnego wypoczynku i ponad setkę największych polskich mistrzów sportu. Jej uczestnicy mają niepowtarzalną okazję sprawdzenia się w dziesiątkach zabaw, możliwość spróbowania nowych dyscyplin i zaprzyjaźnienia się z ideą zdrowego stylu życia. W tym roku, z okazji zbliżających się Igrzysk Olimpijskich Vancouver 2010, po raz pierwszy w historii przedstawiano zimowe konkurencje sportowe. Wyjątkowymi gośćmi tegorocznego pikniku byli reprezentanci zimowych dyscyplin, wśród nich Paulina, Michał i Mateusz Ligoccy.

Zobacz komu Matys na Pikniku przypiął deskę! >>

Przeczytaj więcej o imprezie na stronach PKOL >>

Ligocki w Polish McMasters.

Mateusz Ligocki był jednym z gości 7. edycji charytatywnego turnieju golfowego Polish McMasters. Imprezę, która odbyła się na Polu Golfowym Lisia Polana zorganizowały Fundacja Ronalda McDonalda i Amerykańska Izba Handlowa w Polsce.

Tegoroczna edycja miała na celu zgromadzenie środków na sfinansowanie ogólnopolskiej akcji bezpłatnych badań ultrasonograficznych dzieci w wieku 8-36 miesięcy. Podczas imprezy odbyła się licytacja prac plastycznych wykonanych przez pacjentow szpitala Dzieciecego przy ul. Litewskiej w Warszawie oraz niespodzianek od zaproszonych gości.

Fundacja Ronalda McDonalda jest organizacją pożytku publicznego. W ramach swojej działalności prowadzi m.in. ogólnopolski program bezpłatnych badań ultrasonograficznych dla dzieci. Akcja prowadzona jest z wykorzystaniem specjalistycznego ambulansu medycznego, wyposażonego w nowoczesny sprzęt diagnostyczny. Dzieki tej mobilnej stacji fundacja moze dotrzeć z ofertą badań nawet do najmniejszych miejscowosci. Do tej pory przebadanych zostało ponad 10.000 dzieci. Realizacja programu jest możliwa wyłącznie dzięki wsparciu darczyńców.

Odwiedź stronę Fundacji >>

Matys wśród Asów Podhala

Już po raz ósmy czytelnicy Dziennika Polskiego wybierali najpopularniejszych sportowców Podhala przyznając im tytuł Asa Sportu. Po raz trzeci z rzędu tryumfował skoczek narciarski Kamil Stoch. Mateusz Ligocki był dziewiąty. Młodym asem sportu wybrano koszykarkę Agatę Nykazę.

Zgodnie z tradycją, specjalną statuetką “Dziennika Polskiego” uhonorowano jednego z najbardziej zasłużonych podhalańskich sportowców. Tym razem wybór padł na olimpijczyka, mistrza świata w biegach narciarskich, Józefa Łuszczka. Statuetka, którą wręczył dyrektor Oddziału Południe „Dziennika Polskiego” Wojciech Molendowicz, została wykonana przez uczennice Zespołu Szkół Plastycznych im. Antoniego Kenara w Zakopanem. 

Zobacz listę laureatów plebiscytu >>

Mateusz w międzynarodowej komisji FIS!

Reprezentanci sześciu zimowych dyscyplin wybrali swoich przedstawicieli do Komisji Zawodniczej FIS. Kadencja rady trwa cztery lata (2009- 2013). W składzie Rady znalazł się Mateusz Ligocki.

Wybory odbyły się w styczniu, podczas Mistrzostw Świata w koreańskim Sungwoo ale dopiero teraz zostały ogłoszone ich wyniki. - Bardzo się cieszę, że koledzy i koleżanki, z którymi często się spotykam i rywalizuje na zawodach poparli moja kandydaturę. Postaram się godnie ich reprezentować i popularyzować snowboard, bo o to chodzi mi odkąd tylko zacząłem jeździć- mówi Matys.

Dzieki tej nominacji Polak będzie miał możliwość uczestniczenia i zabierania głosu w imieniu zawodnikow w licznych dyskusjach podczas międzynarodowych kongresow FIS`u. Najbliższy odbędzie się e dniach 20-24 Maja w Dubrowniku, w Chorwacji.

Czytaj dalej »

Miesiąc po operacji

Mam dobrą wiadomość dla tych, którzy byli zaniepokojeni stanem mojego zdrowia. Wracam do pelni sił!

Na Mistrzostwach Świata w Korei, podczas treningu roztrzaskalem sobie kolano. Trasa była wyprofilowana tak, że gdy wypadłem z zakrętu, zleciałem kilka metrów na przeciwległy koniec toru. W kolanie chrupnęło a diagnoza odebrała mi mowę: uszkodzone przednie więzadlo krzyżowe- przez najbliższych kilka miesięcy snowboard będę tylko oglądał. Stresowałem się, bo zależy mi na czasie. Moim najważniejszym celem są Igrzyska w vancouver 2010.

Kontuzja przytrafiła mi się w najgorszym możliwym momencie- w środku sezonu, gdzie jest najwięcej startów i okazji żeby pościgać się z najlepszymi. Jestem już po zabiegu, ktory przeprowadzono mi w Klinice Chirurgii Endoskopowej w Żorach. Teraz czuję się dobrze ale muszę przyznać, że pierwsze godziny po operacji były bardzo trudne. Lepiej poczułem się czwartego dnia, gdy lekarz pozwolił mi na pierwsze kroki o własnych siłach. Dziesięć dni po operacji przyszedlem, oczywiście o kulach, do kliniki na zdjęcie szwów. Wyszedłem z niej ale nie na dlugo; musialem wrocić po kule, których zapomnałem :)

Czytaj dalej »

Ligocki kontuzjowany!

Mateusz Ligocki nie wystartuje w Snowboardowych Mistrzostwach Świata w Koreańskim resorcie Gangwon.

Matys podczas treningu przewrócił się tak niefortunnie, że naderwał więzadło krzyżowe przednie lewego kolana. Czeka go teraz konsultacja lekarska i prawdopodobnie kilka miesięcy odpoczynku.

Bez sukcesów w Bad Gastein

Poniżej oczekiwań wypadli polscy reprezentanci w zawodach Pucharu Świata w austriackim Bad Gastein. W kwalifikacjach najlepiej wypadł Mateusz Ligocki ale i jemu nie udało się awansować do finałowej trzydziestki.

Ostatecznie Ligocki zajął 33. (sobota) i 31. (niedziela) miejsce. W Generalnej Klasyfikacji Pucharu Świata spadł na 16. pozycję.

- To fakt, spadam na szesnaste miejsce Generalnej Klasyfikacji Pucharu Świata ale przede mną jeszcze pięć Pucharów, więc mam nadzieję poprawić swoją pozycję- mówił Ligocki w Polskim Radio Euro. - Jeszcze większe zmartwienie niż ja ma dziś ma Mario Fuchs z Austrii, który ubiegly sezon skończył na  3. miejscu, a teraz jest 29.

Zobacz trasę w Bad Gastein oczami Matysa >>

To oczywiście nie jest usprawiedliwienie, bo nie patrzę wstecz tylko staram sie dziś być najlepszym zawodnikiem ale taki jest sport. Wystarczy spojrzeć na przypadek innego Austriaka, Damona Haylera, który pierwszego dnia zawodów był 32. a nastepnego dnia, na tej samej trasie, przy podobnej pogodzie i obstawie zawodników wygrał. W snowboardcrossie niespodzianki zdarzają się bardzo często a rotacja w czołówce jest tak duża jak w żadnej innej konkurencji. W tym sezonie mieliśmy już 4. Puchary Świata i nie zdarzyło się, żeby jakiś zawodnik startował w finałowej czwórce więcej niż raz.

Start w Bad Gastein nie poszedł mi dobrze z dwóch powodów: po pierwsze jestem przeziębiony. Przyjechaliśmy w środę, cały czwartek przeleżałem w łóżku, w piątek na oficjalnym treningu czułem się już lepiej ale wciąż nie byłem w pełnej dyspozycji. Druga rzecz to trasa, która mi nie leżała. Na jej końcu była sekcja dużych skoczni, które trzeba było bardzo mocno gasić, a nie ukrywam, że nie jestem w tym najlepszy. Dwa lata temu na podobnej sekcji skoczni w USA upadłem i wylądowałem na stole operacyjnym.

Dziś niestety czuję jeszcze przed dużymi skoczniami respekt, w dodatku w piątek na treningu Francuz Paul Henri De Le Rue wywrócił się na takiej skoczni tuż przede mną i złamał rękę. Takie rzeczy odciskają się w głowie zawodnika. Jechałem, mówiłem do siebie sobie “nie zwalniaj”, ale jednak przed skoczniami ten check speed się pojawiał i czasy były gorsze. Pierwszego dnia nie udało się awansować do kwalifikacji, drugiego się udało, najszybciej wyszedłem z bramek, to jest przecież mój atut, ale po kilu metrach już byłem czwarty, już musialem odrabiać stratę. Na pierwszym zakręcie byłem drugi ale później chciałem wejść w zakręt zbyt wąsko, wyniosło mnie na zewnatrz, wylądowałem na siatkach i się skończyło…

We wtorek wylatuję na Mistrzostwa Świata do Korei Południowej, jestem jeszcze przeziębiony ale poza tym nic mi nie dolega i liczę na dobry wynik. Trzymajcie kciuki!

This SimpleViewer gallery requires Macromedia Flash. Please open this post in your browser or get Macromedia Flash here.
This is a WPSimpleViewerGallery